czwartek, 5 lipca 2012

5 lipca już na zawsze zapisze się w naszej pamięci.
Z jednej strony jest to dzień bardzo radosny: międzynarodowy dzień łapania za biust.
Ale z drugiej bardzo smutny: jest to ostatni dzień aktywności tego bloga.

Podczas ostatnich 5 miesięcy odwiedzano nas tysiące razy. Mieliśmy gości z USA, Szwajcarii, Holandii, Niemiec, Ukrainy, Kanady i innych wiosek takich jak Rosja czy Wielka Brytania.
Nasi czytelnicy głosowali w ankietach, pisali komentarze, pieprzyli głupoty na shout-boxie, ale przede wszystkim czytali i sami śmiali się ze swoich tekstów.

Blog zostaje zamknięty z powodu słabnącego zainteresowania, i coraz mniejszej ilości waszych kretyńskich wypowiedzi. Moja zasada jest taka, że albo będzie to fantastyczne miejsce albo nie będzie go wcale. A ostatnio byliśmy coraz mniej fantastyczni...

Aravis is dead.... again....


6 komentarzy:

  1. Świętujemy, nawet Ronaldo świętuje
    http://zeszlami.pl/pokaz/237/tits_.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Innymi słowy przestało was boleć odrzucenie.... czy przeniesienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Mniejsza ilość kretyńskich wypowiedzi"? a czego sie spodziewałeś siedząc wśród wybrańców naszej Inteligencji? Toż by generować cytaty trzeba odpowiedniego poziomu zidiocenia... pozdrowienia od byłej współlokatorki!

    OdpowiedzUsuń
  4. uśmiercasz mnie drugi raz już... do trzech razy sztuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Typowe. Nigdy nikt nic nie komentował.
    A gdy zamknąłem bloga to nagle się wszyscy odzywają...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ejjjj ja często komentowałam- nothing personal, po prostu nie lubię justina bibera

    consider reactivating?

    OdpowiedzUsuń